ScrollToTop

Problemy z żołądkiem, wątrobą i jelitami, a migrena. Uważaj na pasożyty!

W sytuacji, gdy nie potrafimy określić przyczyny bólu głowy lekarz będzie musiał przeprowadzić szczegółowe badania wyjaśniające dolegliwości. Badania neurologiczne często nic nie wykazują, wtedy należy przyjrzeć się organom wewnętrznym, ponieważ nieprawidłowe działanie niektórych z nich może wywoływać bóle głowy będące wynikiem chociażby problemów z żołądkiem, jelitem grubym, wątrobą, i pęcherzykiem żółciowym.

Zobacz wpis:
Medycyna chińska w leczeniu migren
Migrena – ciekawostki historyczne
Migrena z aurą – objawy. Migrenowe bóle bez bólu głowy

Problemy z trawieniem, a migrena – ból głowy od żołądka, wątroby, jelita grubego i pęcherzyka żółciowego

Ból głowy od żołądka może wystąpić po samym zjedzeniu posiłku. Wynika to z faktu, że trawienie wymaga całej koncentracji organizmu. Krew dopływa w dużej ilości do organów trawiennych. Naczynia krwionośne tych organów rozszerzają się. Im więcej zjemy, tym więcej jej potrzebuje do strawienia pokarmu. przez co dochodzi do redukcji przepływu krwi z miejsc nie biorących udziału w trawieniu. Jednym z tych lokalizacji jest głowa. Dochodzi wtedy, do zwężenia naczyń krwionośnych i przejawia się to właśnie pojawieniem migreny. Poza tym przejadanie wzmaga wytwarzanie kwasu solnego, co również może wywołać ból głowy. Należy zwrócić uwagę na dobrze zbilansowaną dietę dla migrenowców w celu prawidłowej pracy jelit. Przy okazji nie będziemy narażeni na niedobory witamin, które również mogą wywołać migrenę.

W trawieniu także bierze udział pęcherzyk żółciowy. Jedną z jego funkcji jest produkcja enzymów metabolizujących tłuszcze. Nieprawidłowe działania pęcherzyka żółciowego powoduje wzrost cholesterolu zaburzającego przepływ krwi w organizmie, a wtedy może wystąpić ból głowy.

Jeśli chodzi o jelito grube, a bóle głowy to mogą być one związane z perystaltyką jelit, która pomaga w transporcie kału. Niezbędna do tego jest odpowiednia ilość błonnika. Spowolnienie ruchów perystaltycznych może doprowadzić do wchłonięcia toksycznych substancji do organizmu przez ścianki jelita, a te sprowokować migrenowe bóle głowy. Podobnie wygląda sprawa, jeśli chodzi o ból głowy od wątroby. Odpowiada ona za oczyszczanie organizmu więc podobnie jak przy nieprawidłowej perystaltyce jelit występuje problem przedostawania się szkodliwych substancji do organizmu, które mogą wywoływać migreny.

Jeżeli poza zaparciami występują bóle nadbrzusza, czasem też na przemian z biegunkami możemy chorować na zespół jelita drażliwego. Objawia się on również bólem stawów, mięśni i krzyża, depresją oraz silnym lękiem.

Jeśli chodzi o same biegunki  – ból głowy może być efektem w związku z utratą wody w organizmie oraz spadkiem ciśnienia wewnątrz czaszkowego.

Inną kwestią jest odpowiednia flora bakteryjna w jelicie. Spadek bakterii w jelicie poniżej wartości minimalnej wpłynie negatywnie na jego pH. Wywoła to namnożenie grzybów i zwiększenie toksyn czego skutkiem są bóle głowy.

Pasożyty w organizmie, a ból głowy. Historia jednej z czytelniczek

Przyczyną bólu głowy od żołądka, ale też powiązanego z jelitem grubym jest występowanie pasożytów w organizmie, a dokładniej w naszym przewodzie pokarmowym. Tutaj chciałabym Wam przedstawić historię nadesłaną od jednej z osób z grupy na facebooku: migrena – grupa wsparcia.

„Chciałabym opowiedzieć Wam moją migrenową historię. Może komuś moje doświadczenia pomogą. Zaczęło się jak moja córka miała rok. Zaczęłam gorzej widzieć w prawym oku. Okulista orzekł że oko zdrowe, a ja miałam duże problemy z okiem, które co raz się nasilały. Od koleżanki pielęgniarki pierwszy raz usłyszałam „migrena oczna”. Potem pojawiły się bóle głowy z prawej strony. W/w koleżanka poradziła jeść dużo migdałów więc jadłam i było lepiej. Dawałam radę. Potem urodziłam drugie dziecko. Migrena mocno się nasiliła. Bóle były tak silne, że wymiotowałam i nie byłam w stanie zająć się dziećmi gdy miałam atak. Po wymiotach migrena automatycznie znikała, pod warunkiem że nic nie jadłam przez parę godzin. Diagnoza lekarza – „typowe dla migreny”. Odkryłam że napady migrenowe mam po słodkim i po nabiale. Odstawiłam było lepiej. Jednak nawet kawałek czekolady powodował że kolejny dzień był wyjęty z życia – okropny ból głowy, mdłości, wymioty, dezorientacja, otumanienie. Z czasem nauczyłam się żyć z dietą. Dzień przed okresem był dniem wyjętym z życiorysu, bo nawet dieta nie pomagała. Złe samopoczucie, nieznośny ból głowy, czasem wymioty. Dzień który najchętniej spędzałabym w łóżku w ciemnym pokoju i ciszy. Tak trwałam zajmując się dziećmi ze strachem myśląc o powrocie do pracy. Jako że dzieci alergicy lekarz dał skierowanie na badanie kału na pasożyty. Dosyć sceptycznie byłam do tego nastawiona. Jednak ku mojemu zdumieniu starszemu dziecku wyszły jaja glizdy ludzkiej. Szok i niedowierzanie. A potem zentel dla całej rodziny i po 2 tygodniach powtórka. Po zentelu czułam się dobrze. Tak dobrze jak dawno się nie czułam. Migrena też jakby mniejsza się pojawiała. Potem w wakacje piliśmy wszyscy zioła na robale, we wrześniu para farm. Alergia nie znikła migrena też nie. Ale objawy jakby osłabły. Znalazłam gdzieś na necie przepis na robale. Goździki + siemię lniane. Zaczęliśmy stosować. Najpierw 3 dni potem 3 dni przerwy i ponownie 3 dni. Potem 3 tygodnie przerwy i ponownie tak samo 3 dni 3 dni przerwy i 3 dni brania siemienia z goździkami. I tu po 3 tygodniach gdy wzięłam rano goździki wieczorem miałam bardzo dziwne objawy. Rozmazywał mi się obraz przed oczami, obiema. Tak jakby gorące powietrze falowało. Źle się czułam. Rano wstałam jak zwykle i tu uwaga dalej dla ludzi o mocnych nerwach… Skorzystałam z toalety i używając papieru toaletowego poczułam że coś mi się tam ciągnie, no to ciągnęłam to razem z papierem. Patrzę a tu robal wielki. Szybko wyrzuciłam i jeszcze szybciej spuściłam wodę. Szok. Byłam w wielkim szoku jeszcze przez wiele godzin. Dopiero po jakimś czasie powiedziałam o tym mężowi i siostrze. Robal miał około 20 cm. Do dziś mi stoi w oczach. Nie wiem co to było. Wtedy myślałam że to glizda, jednak teraz nie jestem pewna czy nie tasiemiec. Potem jeszcze piliśmy wszyscy olej z pestek dyni. W kupach nie grzebię bo to nie dla mnie, za wrażliwa jestem a widmo znalezienia robaków jest dla mnie straszne. Potem przyszedł okres…. Niespodziewanie. Bez ostrzeżenia, bez dnia gdy umierałam, bez migreny dzień przed. Dwa dni temu najadłam się czekolady, wczoraj dostałam okres. Nic mi nie jest. Trochę głowa boli, jakieś tam lekkie ślady migreny są. Ale żyję, chodzę, dam rady zająć się dziećmi, zrobić obiad i zakupy. Myślę, że jeszcze jakieś gady może zostały. Ale teraz przynajmniej wiem z czym walczę. Może u kogoś z Was też przyczyna jest podobna. Może komuś moja historia pomoże. Anonimowa bo zbyt osobista.”

Przyznajcie, że historia jest naprawdę wstrząsająca!

Udostępnij!

Podobne posty

Grupa migrena facebook
Grupa dieta facebook

Najchętniej czytane

OBSERWUJ MNIE NA

Napisz do mnie na kontakt@cocorose.pl

Znajdź mnie na