ScrollToTop

Casa Mia – odmienna restauracja na Krupówkach

Pierwszy raz odwiedziliśmy Casa Mia w Zakopanem, gdy byliśmy znudzeni typowym jedzeniem oferowanym na Krupówkach. Każda restauracja podaje grule pieczone, placki po zbójnicku, steki ze schabu, kwaśnicę, cycki grillowane i te sprawy 😉 Biorąc do tego pod uwagę fakt, że panuje tam prawie, że monopol jednego właściciela to, o urozmaiceniu po prostu nie ma mowy. Inną sprawą jest to, że potrawy są źle przyrządzane, a jakoś obsługi w sezonie – koszmar. Po pewnym czasie byłam załamana, ponieważ kocham Zakopane, ale przecież jeść coś trzeba… I nagle skądinąd pojawiła się Casa Mia…

Z tego co zdążyłam się dowiedzieć Casa Mia przeszła kuchenną rewolucję, taką bez udziału Magdy Gessler 😉 Restauracja istnieje od 1989 roku. Kiedyś podawali identyczne dania co wszyscy.  Odważny ruch wyłamać się z tego całego towarzystwa. Świetne posunięcie i chwila oddechu dla wszystkich gości.

Menu Casa Mia w Zakopanem na Krupówkach

Casa Mia „przywitała” nas starterem w postaci dorsza na koprze włoskim z emulsją z kalafiora i chipsem dyniowym. Dorsz miękki z chrupiącą skórką. Całość słona, ale wszystkie składniki dobrze się komponowały.

Starter z dorsza

Menu Casa Mia jest nowoczesne, różnorodne, łączy wiele kuchni. W karcie znajdują się pozycję sezonowe chociażby takie, jak krem z zielonych szparagów (25 zł), który mieliśmy przyjemność wypróbować wczorajszego dnia. Kelner podał głęboki talerz z lekko chrupiącymi szparagami i łezkami gęstej, kwaśnej śmietany, a w osobnym naczyniu sam krem ze szparagów. Aksamitny z aromatem migdała, a w zasadzie landrynki migdałowej, jaką jadłam w dzieciństwie.

Krem ze szparagów

Przy wyborze dania głównego wahałam się między piersią z kaczki z purre z kasztanów, sosem z daktyli i gruszką z imbiru (59 zł), a tagliolini z dojrzewającym serem Gruyere, dziką pieczarką i truflami (47 zł). Wybrałam makaron jednak nie do końca była zadowolona. Danie niby smaczne, ale oczekiwałam czegoś więcej. Przede wszystkim brakowało sosu i porcja jest nie zbyt duża. Dzika pieczarka, czytaj: surowa pieczarka nie do końca mi przypadła do gustu. Połączenie sera gruyere z truflami wyśmienite, ale przez to, że sosu było zbyt mało odczucie miałam takie, jakbym jadła same kluski do rosołu tyle, że dłuższe.

Mąż zamówił burgera „Casa Mia” (44 zł). Udane danie, zresztą od początku widnieje w karcie. Burger z antrykotu podany na chrupiącym toście z jajkiem sadzonym i chipsem z boczku. Do tego sałata rzymska, rukola i ogórek kiszony. Obok ziemniaki w mundurkach smażone na patelni oraz pomidorki koktajlowe. Łącznikiem był sos 1000 wysp.

Ceny w Casa Mia są wysokie jednak jesteśmy w samym centrum Zakopanego i restauracja podaje świeże, dobrej jakości, złożone dania, także nie można się temu dziwić.

Plus: wyróżnienie się z pośród restauracji na Krupówkach pysznym, lekkim, nowoczesnym menu
Minus: muzyka jazzowa, wejście do łazienki na zewnątrz lokalu
Polecam na:  śniadanie, obiad, wyjątkową okazję
Godziny otwarcia: pon- nd 12-22
Adres: ul. Krupówki 69 34-500 Zakopane | Facebook
Telefon: 516 645 313

Podobne posty

Najchętniej czytane

OBSERWUJ MNIE NA
Sorry:

- Instagram feed not found.

Napisz do mnie na kontakt@cocorose.pl

Znajdź mnie na