ScrollToTop

Chinkalnia – gruzińska kuchnia

W Kielcach gastronomiczna passa trwa. W wakacje powstał kolejny lokal wart uwagi. Mowa o gruzińskiej restauracji Chinkalnia. Założycielem sieci restauracji jest ukraińska firma, a receptury dań tworzy rodowity Gruzin. Chinkalnia poza Polską i Ukrainą jest także na Białorusi, a niedługo jej oddziały powstaną na Litwie i Mołdawii. W Polsce możemy ją spotkać także we Wrocławiu, Krakowie, Warszawie i Szczecinie.

Zobacz wpis:
Słoiki Bar – podpłomyki i pizza z produktami z regionu świętokrzyskiego
Słoki restauracja z polską kuchnią
Rockabilly Steakhouse & Whisky Bar
Hot -dogi w Boho
Rozmaryn z chorwacką kuchnią

Chinkalnia – co jedzą Gruzini?

Kuchnia gruzińska słynie z chaczapuri oraz chinkali i nie brakuje tych dań w restauracji gruzińskiej Chinkalnia. Chaczapuri to serowy chleb, a więc drożdżowe ciasto ze słonym serem natomiast chinkali to gruzińskie pierogi podawane formie sakiewki wypełnione nadzieniem mięsnym i bulionem powstałym w trakcie gotowania potrawy.

Swoją przygodę z gruzińskimi smakami w Chinkalni chcieliśmy rozpocząć od dwóch tradycyjnych zup: charczo (16 zł) i chikirtma (15 zł). Okazało się, że w Gruzji zamówienia podawane są w kolejności ich przygotowania przez kucharzy. Może wydarzyć się, że drugie danie będzie podane jako pierwsze, a przystawka na końcu – taką informację otrzymaliśmy od kelnera.

Charczo to pikantna zupa z dodatkiem pomidorów, kawałkami mięsa wołowego z ryżem i świeżą kolendrą. Mięso miękkie, soczyste. Zupa smaczna podobna do naszej zupy gulaszowej.

Chikirtma czyli gruzińska wersja rosołu z kurczakiem zagęszczana jajkiem i standardowo ze świeżymi ziołami. Niestety totalny niewypał – zupa bez smaku. Po rozmowie z kelnerem wiemy, że kielecka Chinkalnia walczy o wycofanie tej zupy z karty i wprowadzenie nowej. Trzymam kciuki, żeby się udało 🙂

Następnie wybraliśmy chinkali. Podoba mi się to, że jest możliwy wybór dowolnej liczby pierożków. Jedno chinkali kosztuje 3,50 zł. Do wyboru są trzy rodzaje. Dwa z mięsem wieprzowo-wołowym w tym jedno dodatkowo z ziołami i trzecia opcja z serem. Przy każdym zamówieniu podawana jest instrukcja w postaci zabawnego komiksu w jaki sposób powinniśmy je zjadać.

Ciasto delikatne, mięsny farsz nieco zbity, ale dobrze doprawiony i przyjemny, gorący bulion. Wersja z ziołami ciekawsza od tej bez. Nam najbardziej posmakowały gruzińskie pierogi z serem. Subtelne ciasto z dosyć słonym serem w konsystencji przypominającym mozarellę. Jestem wielką fanką pierogów i sera, więc nie mogło być inaczej 🙂

 

Na drugie danie zamówiliśmy abchazura (29 zł) i chaczapuri po adżarsku (21 zł). Abchazura to grillowane, mielone mięso wołowe wraz z owocami granatu, świeżą kolendrą, zawijane w otoczce tłuszczowej podawane z dodatkiem marynowanej cebuli i sosem sacebella.

Prezentacja tego dania – straszna, ale smak ok. Abchazura to taka gruzińska, aromatyczna kiełbasa. Najlepiej smakuje wszystko razem czyli kawałek mięsa, sosu i cebuli. Mąż do tego dania zamówił placek gruziński (5zł) i sałatkę gruzińską (13,50 zł). Musicie mi wybaczyć, ale zdjęcia placka nie ma. Powiem tyle, że był to można powiedzieć rodzaj pieczywa co świetnie komponuje się z tego typu potrawami. Świeży, ale nie prosto z pieca, a szkoda… Sałatka skomponowana z ogórka, pomidora, cebuli z pastą orzechową i kolendrą. Tutaj mi czegoś zabrakło. Do tego rodzaju mocno przyprawionych dań pasują dodatki orzeźwiające. Za dużo kolendry biorąc pod uwagę, że do mięsa również została dodana i podobnie jak w większości innych propozycji.

Gruzińskie chaczapuri po adżarsku i baklava w Chinkalni

Chaczapuri po adżarsku to jakiś obłęd! Jedno z lepszych dań w Kielcach, co więcej jedno z nielicznych, w którym nie ma kolendry 😉 Wspaniałe ciasto i ten pyszny ser użyty również w chinkali – słony, kremowy i ciągnący się do tego płynne jajko. Nie ukrywam byłam już drugi raz całkiem niedawno specjalnie na to cudo! Dla mnie idealne na zimowe wieczory, gdy przemrożona, zasypana śniegiem zasiadam sobie w Chinkalni i zajadam się chaczapuri 🙂

Dodam jeszcze tylko, że podczas drugiej wizyty Mąż wypróbował drugą odmianę chaczapuri, a mianowicie po megerelsku. Można przyrównać je do pizzy margharitta. Dla mnie chaczapuri po adżarsku nie ma sobie równych.  Musicie spróbować koniecznie i dajcie znać jak Wam smakowało w grupie na facebooku Gdzie dobrze zjeść? Polecam/Odradzam 🙂 

W Chinkalni wypróbowliśmy na koniec deser Baklava. Mimo, że ja – jak już wiecie uwielbiam torty i ciasta z dużą ilością kremu skusiłam się, a to dlatego, że nigdy wcześniej bakławy nie jadłam, a przecież prowadzenie bloga o restauracjach zobowiązuje 😉 Baklava to ciasto filo przekładne warstwami z orzechami i miodem. Przesłodkie, ale pyszne i na pewno w te nadchodzące zimowe wieczory będzie zamawiana 🙂 Możemy spotkać również wersję z ciastem francuskim i taką proponuje Chinkalnia.

Podsumowując – Chinkalnia to dobra, gruzińska restauracja. Musicie mieć na uwadze fakt, że są to dosyć specyficzne dla nas Polaków smaki oparte na intensywnych przyprawach, do których musimy przywyknąć. Po spróbowaniu abzachura i chinkali od razu przyszła mi namyśl kuchnia indyjska. I wcale nie jest to takie od czapy. Chleb w Indiach nazywa się tak samo jak w Gruzji „puri” natomiast gruziński piec „tone” wywodzi się z pieca używanego w Indiach „tandoor”. Przypuszczalnie podobieństwa te biorą się z dziedzictwa Mongołów, którzy najpierw zajmowali Indie, a później okupywali Kaukaz  przez co nastąpiło przenikanie kultur. Ja, gdy pierwszy raz spróbowałam potraw hinduskich, powiem szczerze, wtedy nie do końca mi podeszły. Raz, że nie lubię ostrego jedzenia, dwa mieszanka przypraw mnie przytłoczyła. Za drugim razem niesamowicie mi posmakowała. Wybrałam łagodniejsze dania na bazie mleczka kokosowego, ale był to już kolejny kontakt i totalnie inne odczucia. W tej chwili kuchnia indyjska jest jedną z moich ulubionych. I to samo jest z kuchnią gruzińską dlatego, jeśli nie posmakowało Wam od razu to dajcie szansę jej jeszcze raz 😉 Ja na pewno w najbliższym czasie wypróbuje kurczaka po czkmerulsku czyli smażone mięso w sosie śmietanowo-czosnkowym. Pamiętajcie o chaczapuri po adżarsku, które myślę każdemu posmakuje.

Plus: smaczne dania kuchni gruzińskiej, miła obsługa
Minus: na razie większych nie ma 😉 
Polecam na: obiad, wypad z przyjaciółmi
Godziny otwarcia: pon-sb 12-12, nd 12-22
Adres: ul. Solna 4a/7u  25-006 Kielce | Facebook | Strona WWW | Instagram
Telefon: 739 211 255

Podoba Ci się wpis? Podziel się z innymi! 

Podobne posty

Grupa migrena facebook
Grupa dieta facebook

Najchętniej czytane

OBSERWUJ MNIE NA

Napisz do mnie na kontakt@cocorose.pl

Znajdź mnie na