ScrollToTop

Deynn i Majewski u Wojewódzkiego – znienawidzone „pustaki” spełniające marzenia. Czy, aby na pewno?

Przygotowując się do tego wpisu poczytałam sobie komentarze na portalach plotkarskich. Najczęściej pojawiające się słowo to „pustaki” i ani jednego, pozytywnego komentarza. Dlaczego ludzie tak ich nienawidzą? Deynn podsumowała:

Ludzie nas hejtują bo spełniamy marzenia.

Bingo jednak większość ludzi inspirują. Na facebooku oboje mają ponad 300 tys. like. Na instagramie Deynn ponad milion a Majewski przekroczył pół miliona followersów. My ludzie mamy ten defekt, że 100 razy bardziej bierzemy do siebie krytykę niż pozytywy.

Deynn i Majewski u Kuby Wojewódzkiego

Powiem szczerze, że czekałam na ten odcinek. Po obejrzeniu pierwszej części w telewizji niestety byłam zawiedziona. Oczekiwałam fajerwerków. Na fb czy instagramie są świetni. W telewizji niestety dużo gorzej. Dopiero po ponownym obejrzeniu online na playerze i potem drugiej części uważam, że obronili się tzn. Majewski, ponieważ Deynn cały czas była przygaszona. I wtedy pomyślałam sobie, że do Wojewódzkiego przychodzą ludzie z telewizji, teatru, muzycy a więc osoby, które mają duże obycie ze sceną i  kamerami poza tym znaczna część z nich zna dobrze Kubę osobiście. Jakie doświadczenie ma Deynn z Majewskim? Niewielkie. Robienie fotek i gadanie do telefonu to nie to samo. To był pierwszy ich występ w telewizji w dodatku jeszcze u Kuby Wojewódzkiego, który z prędkością karabinu maszynowego zarzuca pytaniami i… odpowiedziami.

Największą furorę wywołała odpowiedź Deynn na słowa Wojewódzkiego, że wygimnastykowane ciało jest ucieczką od niewygimnastykowanego mózgu. Zapytał na koniec czy są mądrzy. Majewski stwierdził:

Uważam, że jestem inteligentny, nie mądry.

Na co Deynn odparła:

Ja też jestem inteligentna.

Na ten temat pada najwięcej chamskich, wulgarnych i naprawdę prymitywnych komentarzy co świadczy jedynie o niewygimnastykowanych umysłach tych co piszą w taki sposób. Ludziom łatwiej przetrawiać czyjś sukces, gdy mają przesłanki, że dana osoba jest mało inteligentna, albo ktoś coś komuś załatwił. Zawsze, gdy ktoś jest na górze podważa się jego inteligencję jakby miało to jakiekolwiek znaczenie. To oni piją szampana 😉

Co z tą Deynn?

Była przygaszona, spowolniona i urywała myśli. Bez wątpienia zdominował ją Majewski. I myślę, że w 80% przyczynił się do tego, w jaki sposób postrzegają ją wszyscy po programie. Marita ma problemy z tremą więc Daniel chciał jej pomóc. Niestety wyszło trochę tak jakby była ubezwłasnowolniona chociażby dlatego, że zabronił jej przeczytać książkę Tomasza Piątka o Macierewiczu:

Ja zabroniłem Maricie czytać tę książkę. a przeczytałem od razu pierwsze pięćdziesiąt stron i odłożyłem ją, bo uznałem, że potrzeba czasu na zrozumienie tego wszystkiego na etapie, na którym teraz jesteśmy. Maricie kompletnie zabroniłem się za to brać, bo przeczytanie tej książki to jedno, a zrozumienie to drugie.

Ostatniego zdania nie powinien mówić. Sądzę, że miał coś innego na myśli i nieodpowiedniego słowa użył, ale nikt się nad tym nie zastanawia. Zresztą znaczna część publiczności czekała tylko na takie smaczki. Osobiście wydaję mi się, że to jest klasyczny przykład związku osób, w którym jedna strona jest przebojowa, pewna siebie, ma silny charakter i po prostu dominuje, z drugą osobą wycofaną, spokojną, którą trzeba pokierować. Dzięki temu tworzą dobry team – uzupełniają się.

Jedno zdanie, które wywarło na mnie wrażenie….

To są chyba jedyne osoby, które przyznały się do tego o czym ja wiele razy mówiłam, że znaczna część ludzi zajmująca się kulturystyką leczy kompleksy. Trzymają katorżniczą dietę, ponieważ daje im wygląd – nieosiągalny dla przeciętnego Kowalskiego a wygląd daje im poczucie własnej wartości. Deynn powiedziała:

Uciekamy od swoich kompleksów. (…) Zachowanie, tatuaże, siłownia, przekleństwa to jest nasz dom, który pozwala nam być wolnymi ludźmi i się podbudowywać.

Zobacz wpis:
Anoreksja=Kulturystyka
Trener personalny jedna wielka ściema

Zdaje sobie sprawę, że jest to złudne szczęście. Co by się stało, gdyby to wszystko im zabrać. Kasę, samochód, kaloryfer na brzuchu? Depresja murowana jednak istotne jest to, że mówią prawdę. Przyznają się a nie udają chojraków po zrobieniu formy. Mówią o tym, że dalej zmagają się ze swoimi słabościami i dlaczego w tym trwają.

Nikt ze świata fitness tego nie przyznaje. Wszystko podpięte jest o zdrowy styl życia i dbanie o siebie. Tematem tabu jest stan psychiczny osób, które boją się wyjść na miasto i zjeść coś przypadkowego z poza planu. Najważniejsza jest forma. Człowiekowi niewyobrażalnie potrzebne jest poczucie własnej wartości. Jest wstanie poświecić kontakt z rodziną, przyjaciółmi, przyjemność z jedzenia i zdrowie – wybierając kulturystykę i kratę na brzuchu. Niestety najczęściej mamy taki obrazek. I cieszę, że coraz więcej osób idzie po rozum do głowy i udaje im się osiągnąć balans między kulturystyką a „normalnym” życiem, który zawiera w sobie pewien rodzaj spontaniczności i przyjemność z jedzenia.

Program ten pokazał ich ludzka stronę. Nieidealną, niewyreżyserowaną. Piękni, bogaci, wysportowani, ale ze słabościami – jak każdy z Nas.

Podobne posty

Grupa migrena facebook
Grupa dieta facebook

Najchętniej czytane

OBSERWUJ MNIE NA

Napisz do mnie na kontakt@cocorose.pl

Znajdź mnie na