ScrollToTop

Pizzeria Kilo Mąki

Kielce podobno miasto pizzy. Rzeczywiście pizzerii w naszym mieście jest naprawdę wiele i cały czas powstają kolejne. Dziś chciałam Wam przedstawić restaurację włoską i pizzerię Kilo Mąki, którą pewnie wszyscy znacie. Ja nie odwiedzałam tego miejsca zbyt często, a na ten moment w ogóle zaprzestaję wizyt mimo, że pizza jest rewelacyjna. Dobrą pizzę ma co najmniej kilka lokali, a w restauracji poza smacznym jedzeniem liczy się coś więcej.

Sympatyczne Kilo Mąki – menu i zamówienia

Karta menu Kilo Mąki zawiera zupy, sałatki, pizze z sosem pomidorowym i bez, ravioli oraz pasty. Do samego jedzenia nie mam zastrzeżeń. Wszystkie rzeczy, których udało mi się spróbować w tym lokalu były bardzo dobre. Problem jest w tym, że nagminnie czegoś nie ma. Ostatnim razem odwiedziłam restaurację w środę ze znajomymi. Zamówiłam crema rosa i ravioli. Obu pozycji z karty nie było. Dwa dni później to samo – oczywiście nie ma. Pani kelnerka na moje zamówienie, odpowiadała: „Ona może zaproponować…”. Nie powie, że nie ma, że przeprasza tylko rzuca głupią odpowiedź, która powoduje irytację… Załatwianie tego typu spraw w Kilo Mąki jest na poziomie podstawówki. Po pierwsze informuje się klienta o brakach przy podawaniu karty, a nie w chwili przyjmowania zamówienia. Wypadałoby przeprosić i ogólnie zachować się adekwatnie do sytuacji, a nie uśmieszek na twarzy i wielka łaska. Gdzie, ta sympatyczność, która widnieje w opisie restauracji w wyszukiwarce?

Zobacz wpis:
Pizza Hut – kit czy hit?
Restauracja Porzeczka
Essence by Odyssey
Restauracja Cremova

Dobra, zamówienia nie udało mi się złożyć, ale crema rosa czekała na ten dzień grzecznie w telefonie 😉 Crema Rosa to krem z buraka z puree ziemniaczanym i kwaśną śmietaną. Zupa pyszna, sycąca i oryginalna. Bardzo fajny pomysł, szkoda tylko, że tak często jej nie ma.

Ciąg dalszy braków….

A w Kilo Mąki bez przerwy czegoś brakuje. Zgadnijcie dlaczego zup nie ma w dowozie? Nie ma pojemników 😉 Sytuacje nie do ogarnięcia – ugotowanie dwóch zup i zorganizowanie pojemników. Na 10 wizyt ponad połowa – braki. Raz zabrakło ciasta na pizzę i wszyscy zostali wyrzuceni z restauracji. Tłumaczenia były, że przenieśli lokal i nie przewidzieli tak dużej ilości zamówień. Minęły 2 lata i dalej te same problemy. Dlatego właśnie odpuszczam wizyty w Kilo Mąki. Kompletnie nie można na nich polegać. Zaprosiłam znajomych w środę i wyszliśmy z restauracji. Pozostaje menu śniadaniowe, chociaż od grudnia cisza w tym temacie na fanpagu. W karcie również nie ma tych pozycji, więc podejrzewam, że klienci informowani są na miejscu o braku śniadań, ale to, tylko moje przypuszczenie 🙂 A tak na marginesie w ofercie śniadaniowej w zestawie była herbata mimo, że większość ludzi na świecie pije kawę.

Pizza w Kilo Mąki

A Wy, jeśli chcecie zjeść pizzę, a macie czas na ewentualną zmianę lokalu w związku z brakami to, możecie próbować 🙂 Idealne ciasto i dodatki. Moja ulubiona to pancetta e panna (24/29 zł) czyli pizza z włoskim boczkiem, mozarellą, czerwoną cebulą, śmietaną i koperkiem. Uwielbiam to połączenie.

Szkoda, że w Kilo Mąki w taki sposób podchodzi się do klientów. Jedzenie jest naprawdę pyszne i ogólnie jako restauracja mogliby znaleźć się w rankingu TOP restauracji w Kielcach. Mają wszystko poza dobrą organizacją i sercem do ludzi. I tak, jak organizację można dopracować, tak serce się ma lub nie, a to się wyczuwa. Podejrzewam nawet, że te ciągłe braki nie są kwestią organizacji, tylko podejścia do ludzi. Szkoda… Ja zdecydowanie wybieram Słoiki Bar, gdzie poza włoską pizza są wspaniałe podpłomyki – sami zobaczcie! 

Zobacz wpis:
Restauracja Glamour czy nie glamour?
Żółty Słoń – restauracja Tomasza Pawluska
Rozmaryn – restauracja chorwacka
Si Senor – hiszpańskie smaki
Ajmere – indyjskie jedzenie
Rockabilly Steakhouse & Whishy Bar

Podobne posty

Grupa migrena facebook
Grupa dieta facebook

Najchętniej czytane

OBSERWUJ MNIE NA
Sorry:

- Instagram feed not found.

Napisz do mnie na kontakt@cocorose.pl

Znajdź mnie na