ScrollToTop

Złoty Klon zamiast Italiano Ristorante na Klonowej

We wrześniu całkiem niespodziewanie włoska restauracja na ulicy Klonowej przeobraziła się w Złoty Klon. Przejeżdżałam obok tego miejsca wielokrotnie i ciągle zastanawiałam się o co chodzi, jakie może tam być jedzenie. Pierwsze co przyszło mi namyśl to Kanada i syrop klonowy jednak po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że jeśli ktoś, nie do końca poradził sobie z kuchnią włoską, a bierze się za coś totalnie niespotykanego i odległego to upadł na głowę. Niestety po „wrażeniach” w Italiano Ristorante w ogóle nie miałam ochoty tam wejść. Moja ostatnia wizyta nie zakończyła się recenzją tylko dlatego, że tworzyłam ranking top pizzy w Kielcach i przełożyłam ją na inny czas. Dopiero, gdy dowiedziałam się o tym, że kuchnia prowadzona jest przez Tomka Soczumskiego, a więc byłego szefa kuchni Żółtego Słonia postanowiłam odwiedzić to miejsce.

Zobacz wpis: 
La Cucina Italiana Ristorante na Ściegiennego
TOP restauracje w Kielcach – edycja 2018
Restauracja Essence w hotelu Oddysey
Si Senor – hiszpańskie smaki
Chinkalnia – gruzińskie smaki
PoRzeczka na Solnej
Restauracja Słoiki

Złoty klon czy może klon Żółtego Słonia?

Niestety trudno uniknąć porównań tym bardziej, że restauracja zdecydowała się akurat na taką nazwę. Oczywiście umiejscowienie lokalu na ulicy Klonowej to jedna sprawa, ale na talerzu jak sami zobaczycie jest dużo zbieżności. Jeśli chodzi o menu Złotego Klonu – z założenia miała to być kuchnia polsko-azjatycka. I mimo, że ja nie jestem wielkim fanem Azji spodobało mi się zdecydowanie i odwaga połączenia tych dwóch światów. W Żółtym Słoniu również mogliśmy spotkać podobne kompozycje. Tomek jako wówczas szef kuchni tego lokalu miał swój wpływ na kartę i pewnie stąd te propozycje w menu.  Niestety od mojej wizyty 7 października w Złotym Klonie minął niecały miesiąc i ostateczne menu restauracji  zawiera również pizzę i inne włoskie, a nawet francuskie przysmaki. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale totalna porażka. Albo kuchnia polsko-azjatycka, albo wszystko.

Co zjemy w Złotym Kolonie?

Poza pizzą, makaronami oraz creme brulee i sałatką cezar reszta propozycji trzyma się koncepcji 😉 Ja zamówiłam consomme z dyni z kimchi (17 zł). Co prawda consomme wywodzi się z kuchni francuskiej, ale w tej chwil z racji tego, że za oknem jesień consomme zastąpił krem z dyni co idealnie wpisuje się w polsko-azjatyckie klimaty. Od razu mówię, że nie mam porównania. Nie jadłam nigdy kimchi. Raz spróbowałam ramenu i to właśnie w Żółtym Słoniu. Zabiła mnie ostrość tej zupy i niestety jej nie zjadłam. Kimchi to kiszona lub sfermentowana kapusta pekińska dodawana do zup, ryżu i innych potraw. W tym daniu zawinięta w pierożek z dodatkiem grzybów mun. Wyszły azjatyckie pierogi z kapustą i grzybami 😉 Do tego aromatyczny wywar. Ciekawa propozycja, lekko pikantna. Smakowało mi i na pewno zamówię jeszcze raz.

Mąż spróbował chrzanowej na żętycy z krokiecikami jajecznymi i pieczonym żebrem (16 zł). Chrzan dodany do żurku ze szczypiorkiem dobrze znanego nam w Żółtym Słoniu tyle, że tam na maślance, a tu na żętycy, a więc serwatce z mleka owczego. Krokieciki w kształcie kuleczek ułożone na puree ziemniaczanym. Farsz w środku delikatny, jedwabisty. Pycha!

Na drugie zamówiliśmy cielęcinę w sosie własnym z pieczonymi pierogami włoskimi, smażoną kwaśną śmietaną i sałatką z buraków (44 zł) oraz królika na cztery sposoby, a mianowicie skoki w śmietanie, comber, łata i pasztet do tego pure ziemniaczane, marchewka zasmażana z kardamonem (49 zł). Oba dania rewelacyjne, a przy króliku naprawdę kuchnia się napracowała.

Najpierw dla Męża podano pasztet z królika czym byliśmy mocno zaskoczeni. Jak się okazuje nie doczytaliśmy dokładnie menu, ale takich niespodzianek prosimy jak najwięcej 😉 Poezja to za mało powiedziane. Pasztet delikatny, aksamitny, przepyszny! Jeden z lepszych jakie jadłam. Do tego ćwikła i ciemny chlebek.

Następnie dotarła druga część dania. Mięso przyrządzone w punkt. Wspaniały kontrast między sosem śmietanowym, a ciemnym. Marchew z kardamenem łączyła oba światy: Polskę i Azję. Przemyślane danie. Bomba!

Cielęcina duszona w sosie również bez zarzutów. Jedno z moich ulubionych domowych dań. Co do pierogów bardzo fajny pomysł, ale ciut w odbiorze za suche. Większa ilość sosu może zburzyć piękną prezentację, więc przydałby się dodatek do farszu, który nadałby lekkości pierożkom. Smażona, kwaśna śmietana robiona według starodawnej receptury wspaniałe łączy się z burakami i sosem. Prezentacja tego dania przepiękna i aż szkoda jeść 😉

Na deser tym razem nie było miejsca. Wizyta w lokalu całkowicie spontaniczna i w pośpiechu, ale następnym razem z pewnością wypróbujemy 😉

Podsumowując, dobrych restauracji nigdy za wiele, a taką bez wątpienia jest Złoty Klon. Jedzenie na wysokim poziomie. Są pewne podobieństwa do wspomnianego wcześniej Żółtego Słonia, ale Tomek Soczumski wyszedł spod skrzydeł Tomasza Pawluska, więc pewne inspiracje będą się pojawiać i jest to nieuniknione. Bardzo podoba mi się to, że szef kuchni rozmawia ze wszystkimi gośćmi restauracji. Ciekawie opowiada o jedzeniu i szybko nawiązuje kontakt z klientem. Bierze pod uwagę zdanie gości. Nie ma nic gorszego niż odlot i uważanie, że się już wszystko wie chociaż akurat w kwestii profilu restauracji powinna być większa stanowczość. A tak poza tym – uśmiechnięta, wesoła osoba i to usposobienie widać na talerzu. Prezentacja dań jest radosna, żywa, energiczna. Nie można również pominąć pracowitości. Widać, że chce się wykazać. Dania złożone – zero skrótów. I to mi się najbardziej podoba. Lubię ludzi pracowitych i mam nadzieję, że tą drogą szef kuchni jak i restauracja będą podążać. Życzę powodzenia, a Wam Kochani smacznego 😉

Plus: niebanalne dania, rozmowa szefa kuchni z gośćmi
Minus: dodanie do menu dań z kuchni włoskiej i francuskiej
Polecam na: obiad, kolację, wyjątkową okazję
Godziny otwarcia: pon-sb 12-22, nd 12-20
Adres: ul. Klonowa 53 25-553 Kielce | Facebook | Instagram
Telefon: 41 330 12 20

Podobne posty

Grupa migrena facebook
Grupa dieta facebook

Najchętniej czytane

OBSERWUJ MNIE NA

Napisz do mnie na kontakt@cocorose.pl

Znajdź mnie na